Grupa Kadra.pl : Anglia.goal.pl | Bundesliga.goal.pl | Eredivisie.pl | Francja.goal.pl | LigaPolska.pl | Pierwsza.LigaPolska.pl | PrimeraDivision.pl | SerieA.pl | Szkocja.goal.pl
> Aktualności

El. ME U-17: Relacja z meczu Polska - Armenia 4:1

W bardzo dobrych humorach do swojego ośrodka treningowego w Pruszkowie wracali młodzieżowi reprezentanci Polski do lat siedemnastu. W dzisiejszym spotkaniu pokonali oni bowiem swoich rówieśników z Armenii 4:1! Do awansu na Mistrzostwa Europy jednak daleka droga.

Kasprzik odpoczął na ławce

Mecz z Ormianami podopieczni Władysława Żmudy musieli wygrać, gdyż porażka w pierwszym spotkaniu turnieju eliminacyjnego z Austrią (2:4) bardzo skomplikowała sytuację w grupie. Dlatego już od pierwszych minut Polacy ruszyli do ataku. Najwięcej zamieszania w szeregach drużyny prowadzonej przez Surena Chakhalyana powodowały rzuty rożne, po których jednak nic nie wynikało.

W 10. minucie dobrą okazję do strzelenia bramki miał Mateusz Romachow. Napastnika młodzieżówki i Legii Warszawa został jednak wyprzedzony przez bramkarza Armenii. Trzy minuty później to jednak piłkarze z Zakaukazia mogli wyjść na prowadzenie, bowiem Kornel Osyra w tak niefrasobliwy sposób wybijał piłkę we własnym polu karnym, że nabił biegnącego napastnika Armenii. Futbolówka jednak minęła bramkę strzeżoną przez Michała Szromnika. Tego dnia golkiper gdyńskiej Arki zastąpił między słupkami Tomasza Kasprzika, który po słabszym występie w meczu z Austrią usiadł na ławce.

– Tomek i Michał to dwaj równorzędni bramkarze. Po pierwszym spotkaniu musieliśmy zrobić jakieś roszady. Myślę, że zmiana w bramce wyszła zespołowi na dobre, a Tomek podczas dzisiejszego meczu odpoczął sobie na ławce – w taki sposób wytłumaczył swoją decyzję selekcjoner kadry U-17, Władysław Żmuda.

Faule oznaczają zagrożenie

Przez całą pierwszą połowę obie drużyny bardziej niż myśleć o strzeleniu bramki, starały się utrudnić grę przeciwnikowi, czego efektem były dwie żółte kartki, jakie ujrzeli Krystian Żołnierewicz i Arkadiusz Serafin. Również Ormianie nie odstawiali nóg. Najczęściej na boisku, w pierwszej połowie, po faulach leżał Marcin Byszewski, który na lewej stronie boiska starał się jak mógł, aby stworzyć swoim kolegom sytuacje podbramkowe.
– Gram dla drużyny, nie dla siebie. Jeśli jestem często faulowany, to znaczy, że jakieś zagrożenie stwarzam – przyznał po meczu pomocnik Hutnika Kraków.

Gra obu zespołów w pierwszych 40 minutach spotkania (U-17 gra 2x 40 minut – przyp. red.) była senna, chaotyczna, nie obfitowała w celne strzały. Najlepszą sytuację do strzelenia bramki Ormianie mieli po błędzie polskiego bramkarza w 37. minucie. Szromnik wybiegł na czternasty metr aby złapać lecącą piłkę, jednak nie wziął pod uwagę tego, że płyta boiska była śliska od deszczu i razem z futbolówką wyleciał z nią za pole karne i prowadzący te zawody Petur Reinert podyktował rzut wolny, po którym piłka przeleciała wysoko nad poprzeczką.

Wreszcie coś ruszyło!

Druga połowa spotkania to już zupełnie inna bajka. Polacy wyszli na nią bardzo zmotywowani, armeńscy piłkarze wręcz przeciwnie. Już po dziewięciu minutach biało- czerwoni prowadzili dwiema bramkami. Najpierw w 42. minucie rzut wolny wykonywał Kamil Witkowski, a piłkę do własnej bramki wbił Grigor Howannisjan, natomiast siedem minut później wynik podwyższył Michał Nalepa.  

Druga bramka załamała Ormian, którzy stali się nieporadni i grę ograniczyli praktycznie tylko do fauli. W 51. minucie czerwoną kartką za brutalne wejście w nogi Żołnierskiego ukarany został Gagig Pochosjan. Przewagę jednego zawodnika podopieczni trenera Żmudy postanowili wykorzystać chwilę później. Sprytnie rozegrany rzut wolny zamienił na bramkę grający w Jagiellonii Białystok Łukasz Bogusławski. Zaznaczyć trzeba, iż przy tym strzale niezbyt dobrze zachowała się linia obrony Armenii, gdyż nie ruszyła w stronę strzelca trzeciego gola. Również inaczej mógł interweniować Albert Ohanjan, który przy uderzeniu piłkarza z Podlasia był ewidentnie spóźniony.

– Wreszcie coś ruszyło po przerwie. Pierwsza połowa nie wyszła nam tak, jakbyśmy chcieli. W szatni porozmawialiśmy sobie szczerze. Wszyscy zawodnicy wiedzieli, że jak teraz się nam nie uda, to z awansu nici – przyznał tuż po końcowym gwizdku opiekun kadry U-17.

Chwila dekoncentracji

Prowadząc trzema bramkami i grając w jednego zawodnika więcej polscy młodzieżowcy pozwolili sobie na chwilę dekoncentracji, która zakończyła się zdobyciem kontaktowego gola przez Ormian. Wyróżniający się w tym spotkaniu napastnik Howannes Miranjan dał cień szansy swojej drużynie na wywalczenie korzystnego rezultatu w meczu z Polską. Jeden z polskich piłkarzy zagrał piłkę, nie tyle na środek obrony, co na przestrzeń między dwoma polskimi defensorami, w której znajdował się ormiański napastnik. Ten, znajdując się w pozycji „sam na sam” z Szromnikiem, uderzył obok bezradnego golkipera.


Dobijająca końcówka

Od tego momentu gra zaostrzyła się jeszcze bardziej. Polacy, mając dwubramkową przewagę, kontrolowali przebieg spotkania, Ormianie natomiast starali się pójść za ciosem i po raz kolejny pokonać strzegącego polskiej bramki Szromnika. Na nic jednak to się zdało, gdyż przed końcem regulaminowego czasu gry najlepszy zawodnik drużyny Surena Chakhalyana, Miranjan, ukarany został czerwoną kartką – drugą dla Armenii.

Przewinienie jednak nie wynikało z walki na boisku, lecz z czystej głupoty Ormianina, gdyż zaatakował wślizgiem od tyłu będącego bez piłki Byszewskiego. Ten bardzo długo nie podnosił się z murawy i kibicom na trybunach wydawało się, że Polska zakończy mecz w niepełnym składzie. Pomocnik krakowskiego Hutnika podniósł się jednak po kilku minutach i, na spółkę z Arkadiuszem Serafinem, dobił przeciwnika. W doliczonym już czasie gry filigranowy pomocnik zacentrował piłkę w pole karne, do której najwyżej wyskoczył właśnie Serafin i umieścił ją w bramce Ohanjana.

Szanse wciąż są

Podopieczni Władysława Żmudy nadal mają szanse na wyjście z grupy, jednak po porażce z Austriakami ich sytuacja jest trudna. W następnym spotkaniu z Izraelem (14 października w Pruszkowie) muszą wygrać. Inaczej z wyjazdu na Mistrzostwa Europy nic nie wyjdzie. – Oczywiście, wiemy o tym, że nasza sytuacja jest niegodna pozazdroszczenia. To jest jednak piłka, a w niej wszystko jest możliwe. Pamiętajmy o tym, że ci chłopcy są jeszcze młodzi, i niczym nie różnią się od swoich rówieśników z Izraela. Mamy szanse i postaramy się ją wykorzystać – zapowiada trener Żmuda.

11 października 2009, 12:00 - Grodzisk Mazowiecki

Polska - Armenia 4:1 (0:0)
1:0 Grigor Howannisjan 42' sam.
2:0 Michał Nalepa 49'
3:0 Łukasz Bogusławski 55'
3:1 Howannes Miranjan 59'
4:1 Arkadiusz Serafin 80'

żółte kartki:
Polska - Serafin, Żołnierewicz, Wiktorski
Armenia - Wardajan

czerwone kartki:
Armenia - Gagig Pochosjan (51'), Howannes Miranjan (78').

Polska: Michał Szromnik - Jędrzej Łągiewka, Michał Nalepa, Krystian Żołnierewicz, Łukasz Bogusławski (62' Szymon Drewniak), Kamil Wiktorski, Marcin Byszewski, Mateusz Romachów, Kornel Osyra, Adrian Rząsa (73' Mateusz Lewandowski), Arkadiusz Serafin

Armenia: Albert Ohanjan - Arman Howannisjan, Grigor Howannisjan, Dawit Lewonjan, Gagig Pochosjan, Howannes Howannisjan, Ararat Pochosjan (48' Dawit Minasjan), Howannes Miranjan, Tigran Barsechjan (56' Wigen Awetisjan), Zirair Bagdasarjan, Tigran Wardanjan

sędzia: Petur Reinert (Wyspy Owcze)


Piotr Strzemieczny, Grodzisk Mazowiecki

źródło : Kadra.pl
autor : CB
data publikacji: 12-10-2009 09:47








> Komentarze użytkowników


Zaloguj się, aby móc komentować



> Następne mecze
9 października 2010, Chicago
USAPolska20:00
12 października 2010, Toronto
EkwadorPolska20:00
17 listopada 2010, Poznań
PolskaWKS20:00
29 marca 2011, -
GrecjaPolska20:00
1 kwietnia 2011, -
TurcjaPolska20:00
> Urodziny
Andrzej JanSYKTA70
> Historia
1921-12-18 Budapeszt, towarzyski
Węgry - Polska 1:0 (1:0)


To była historyczna chwila dla polskiego futbolu. Spotkanie z Węgrami zapoczątkowało międzynarodową karierę polskiej reprezentacji. Z kolei dla Węgrów, rozgrywających już 80. mecz międzypaństwowy, był to tylko mało znaczący epizod. Świadczyła o tym również frekwencja na trybunach - zaledwie 8 tysięcy kibiców, przy średniej blisko 30 tysięcy na wcześniejszych spotkaniach. ...
> Sonda

Kto powinien bronić bramki reprezentacji Polski?


Pokaż wyniki
> Ostatnie mecze
7 września 2010, Kraków
PolskaAustralia
1 : 2
4 września 2010, Łódź
PolskaUkraina
1 : 1
11 sierpnia 2010, Szczecin
PolskaKamerun
0 : 3
8 czerwca 2010, Murcia
HiszpaniaPolska
6 : 0
2 czerwca 2010, Kufstein
PolskaSerbia
0 : 0
29 maja 2010, Kielce
PolskaFinlandia
0 : 0
3 marca 2010, Warszawa
PolskaBułgaria
2 : 0
23 stycznia 2010, Nakhon Ratczasima
PolskaSingapur
6 : 1
20 stycznia 2010, Nakhon Ratczasima
TajlandiaPolska
1 : 3
17 stycznia 2010, Nakhon Ratczasima
PolskaDania
1 : 3
18 listopada 2009, Bydgoszcz
PolskaKanada
1 : 0
14 listopada 2009, Warszawa
PolskaRumunia
0 : 1
14 października 2009, Chorzów
PolskaSłowacja
0 : 1
10 października 2009, Praga
CzechyPolska
2 : 0
9 września 2009, Maribor
SłoweniaPolska
3 : 0
5 września 2009, Chorzów
PolskaIrlandia Płn.
1 : 1
12 sierpnia 2009, Bydgoszcz
PolskaGrecja
2 : 0
9 czerwca 2009, Kapsztad
IrakPolska
1 : 1
6 czerwca 2009, Johannesburg
RPAPolska
1 : 0
1 kwietnia 2009, Kielce
PolskaSan Marino
10 : 0
28 marca 2009, Belfast
Irlandia Płn.Polska
3 : 2
11 lutego 2009, Vila Real St. Antonio
WaliaPolska
0 : 1
7 lutego 2009, Faro-Loule
LitwaPolska
1 : 1
14 grudnia 2008, Antalya
SerbiaPolska
0 : 1
19 listopada 2008, Dublin
IrlandiaPolska
2 : 3
15 października 2008, Bratysława
SłowacjaPolska
2 : 1
11 października 2008, Chorzów
PolskaCzechy
2 : 1
10 września 2008, Serravalle
San MarinoPolska
0 : 2
6 września 2008, Wrocław
PolskaSłowenia
1 : 1
20 sierpnia 2008, Lwów
UkrainaPolska
1 : 0
> Polecamy
> Zapowiedzi i relacje
> Publicystyka
> Najpopularniejsze

Grupa Kadra.pl: Reprezentacja, Bundesliga, Ekstraklasa, I Liga, Eredivisie, Ligue 1, Premiership, Primera Division, Serie A, Szkocja | Tenis | Goal.pl | Mundial 2010

Redakcja | Reklama | Newsletter | Wykonanie: FX7.pl & CYBERMEDIA

© Kadra.pl Wszelkie prawa zastrzeżone!