REKLAMA
REKLAMA

Kapitalny mecz w Dortmundzie. Hit Bundesligi na remis

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  17.12.2019 22:30
Kapitalny mecz w Dortmundzie. Hit Bundesligi na remis

Łukasz Piszczek  |  fot. Grzegorz Wajda

Piłkarze wracają na boiska!
Sześć bramek zobaczyli dzisiaj kibice zgromadzeni na Signal Iduna Park, gdzie w szlagierowym starciu 16. kolejki niemieckiej Bundesligi, Borussia Dortmund zremisowała z RB Lipsk 3:3. Dortmundczycy prowadzili do przerwy po golach Weigla i Brandta, ale po zmianie stron, gospodarze sprezentowali dwa trafienia Wernerowi. Później po bramce dołożyli jeszcze Sancho i Schick. 20 minut na boisku spędził Łukasz Piszczek.

Jednej zmiany po rozbiciu Mainz dokonał w wyjściowej jedenastce opiekun BVB, Lucien Favre - zamiast Schulza pojawił się Guerreiro. Trzech zawodników po zwycięstwie nad Fortuną Dusseldorf wymienił za to Julian Nagelsmann - miejsca Ilsankera, Nkunku i Schicka zajęli Mukiele, Forsberg oraz Poulsen.

W pierwszym kwadransie najczęściej zagrażającym bramce gości był... Mats Hummels - obrońca BVB trzykrotnie dochodził do strzału głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a w 14. minucie Gulacsi musiał już sporo się nagimnastykować, by przenieść futbolówkę nad poprzeczkę.

Siedem minut później, z piłką w polu karnym po wymianie podań z Brandtem znalazł się Hakimi, który próbował zaskoczyć bramkarza Lipska strzałem w krótki róg, ale Gulacsi czujnie odbił piłkę na rzut rożny. Chwilę później, dość szczęśliwie przed szansą stanął jeszcze Sancho, ale trafił prosto w Gulacsiego.

Kontynuacja akcji przyniosła jednak bramkę - na uderzenie z okolic narożnika pola karnego zdecydował się Weigl, a spory błąd przy interwencji popełnił Gulacsi, który za szybko położył się na murawie. W 31. minucie, pierwszy raz zaatakowali goście, ale strzał Poulsena przefrunął tuż nad poprzeczką.

Dziesięć minut przed przerwą, dortmundczycy podwyższyli na 2:0 - Sancho zbiegł z lewego skrzydła w pole karne i odegrał do Brandta, który kapitalnie odwrócił się z futbolówką i pokonał Gulacsiego uderzeniem z kilku metrów.

W końcówce pierwszej połowy, bohaterem BVB został Burki - Szwajcar najpierw fenomenalnie wybronił strzał głową Poulsena z kilku metrów, a później przeniósł nad poprzeczkę próbę Wernera, który również uderzał głową, z tym że po centrze z rzutu rożnego.

Ocena bramkarza gospodarzy gwałtownie spadła jednak niespełna sto sekund po przerwie - po dalekim wybiciu Gulacsiego, piłkę głową przedłużył Poulsen, a wychodzący daleko przed pole karne Burki popełnił błąd, zbyt słabo wybijając piłkę głową. Futbolówkę zgarnął Werner, który momentalnie skierował ją do pustej bramki, zmniejszając straty Lipska.

Na początku drugiej połowy, podopieczni Luciena Favre wyglądali, jakby zapomnieli jak gra się w piłkę, a na bramkę Burkiego sunął atak za atakiem. W 52. minucie, dortmundczycy sprezentowali gościom drugiego gola - tym razem, Brandt wycofując piłkę do bramkarza zagrał wprost pod nogi Wernera, który minął bramkarza i doprowadził do wyrównania.

W 55. minucie, Die Schwarzgelben wrócili jednak do żywych i zdobyli gola na 3:2 - Reus wycofał piłkę spod linii końcowej na siódmy metr, gdzie Sancho najpierw łatwo poradził sobie z obrońcą, po czym silnym uderzeniem pokonał Gulacsiego. Kwadrans później, strzelec bramki na 3:2 musiał opuścić murawę z powodu kontuzji - miejsce Jadona Sancho zajął Łukasz Piszczek.

Niespełna kwadrans przed końcem, Czerwone Byki po raz drugi doprowadzili do wyrównania - doskonałym podaniem przeszywającym szyki obronne BVB popisał się Upamecano, Burki zdołał jeszcze wygarnąć piłkę Nordiemu Mukiele, ale przy strzale Schicka nie miał już żadnych szans na skuteczną interwencję.

Kiedy następne mecze?


Do końca regulaminowego czasu gry wynik nie uległ już zmianie i piłkarze obu drużyn musieli zadowolić się jednym punktem. Byki pozostaną liderem Bundesligi po 16. kolejkach, chyba że... Gladbach pokona Paderborn różnicą 14 goli. W następnej serii gier, BVB podejmie Hoffenheim, natomiast Lipsk zmierzy się z Augsburgiem.

Borussia Dortmund - RB Lipsk 3:3 (2:0)


1:0 Weigl 23'
2:0 Brandt 34'
2:1 Werner 47'
2:2 Werner 53'
3:2 Sancho 55'
3:3 Schick 78'

żółte kartki:

Dortmund: Burki - Zagadou, Hummels, Akanji - Guerreiro (84' Schulz), Brandt, Weigl, Hakimi - Sancho (71' Piszczek), Reus, Hazard

Lipsk: Gulacsi - Halstenberg, Upamecano, Mukiele, Klostermann - Demme, Laimer - Forsberg (46' Nkunku), Sabitzer (70' Cunha) - Werner, Poulsen (62' Schick)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

daneczny133 | 17.12.2019 22:34

W pierwszej polowie ogien w drugiej komedia te dwie bramki,ktore BVB oddala dla Lipska to smiech na

dostojnyfarmata | 17.12.2019 22:36

a) sali
b) hali
c) gali

xxBANGxx | 17.12.2019 22:50

Fajny mecz dla postronnego widza, ale obrona BVB to piłkarski kryminał. Dawno nie widziałem czegoś takiego na najwyższym poziomie. Po prostu katastrofa.

Matthew1987 | 17.12.2019 23:05

xxBANGxx,
Ale to nie wina obrony bo obrona grała dzisiaj bardzo dobrze szczególnie Zagadou, to Burki puścił szmatę a Brandt zrobił asystę dla Wernera w komiczny sposób, zadecydowały błędy indywidualne a nie słabość defensywy.

Lipsk nie zasłużył w tym meczu na ten pkt Borussia była w kazdym aspekcie lepsza. No ale nie da się wygrać z tak mocna drużyna dając jej 2 prezenty :) Dobry mecz BVB szczególnie 1 połowa elegancka, ale w drugiej (poza tymi głupimi 6 minutami...) też grali dobrze. Śliczna bramka Brandta. Borussia ma w tym sezonie ogromnego pecha , nic nie idzie po ich myśli zawsze jest pod górkę i tak też było dzisiaj. Burki i Brandt po łbie powinni dostać za te dwa babole, ale poza tym grali dobrze.

Mucha52 | 17.12.2019 23:27

Z punktu widzenia postronnego kibica kapitalny mecz mniejsza z błędami w obronie aż się chciało oglądać dłużej takie mecze powinny trwać 120 minut:)

Joker | 18.12.2019 00:11

Też bym nie mówił, że tu była jakaś katastrofalna gra defensywna, bo większość goli padła po indywidualnych babolach, bo zarówno Gulacsi puścił szmatę, jak Burki źle wyszedł i dał Wernerowi strzelać do pustej, potem jeszcze Brandt'owi pomyliło się, że nie gra dziś dla reprezentacji i nie powinien podawać do Wernera :) ale były też bardzo ładne akcje, bo ten gol na 2:0 po dwójkowej akcji Sancho-Brandt, którą ten drugi kapitalnie wykończył, wycofanie Reusa i wykończenie Sancho czy ten kapitalny przerzut do Mukiele co ostatecznie na gola zamienił Schick to były zagrania godne tego bardzo dobrego i ciekawego widowiska. W każdym razie miło się patrzy na tak ofensywnie nastawione ekipy, nawet pomimo tych błędów.

Ciekawe co z Sancho, słabo to wyglądało, ale mogło mu też bardzo boleśnie mięsień spiąć, bo czasem się tak zdarza zwłaszcza po jakimś uderzeniu, i gdyby tak było to szybko wróciłby do gry.

Bastor2703 | 18.12.2019 11:51

Świetny wynik dla Bayernu. Dzisiaj wygrywamy i już tylko 3 pkt do lidera.Jesli i w tym sozonie zdobędziemy mistrza to już naprawdę nie wiem co musi się stać by kto inny wygrał ligę. Słabszego Bayernu jak w tamtym czy w tym sezonie już raczej nie będzie. Meczyk ogólnie bardzo fajny.

Rysiek | 18.12.2019 14:53

Gdyby Dormtund nie tracił frajersko punktów w tym meczu jak i kilku pozostałych, to miałby z 10 pkt przewagi nad Bayernem, a tak będzie "tylko" top 4. Piłkarsko lepsi gospodarze, choć nadal mam wrażenie, że za dużo jest tam grających na fortepianie, a za mało do jego dźwigania.



kadra.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy