REKLAMA
REKLAMA

Liga rosyjska wraca do gry. Zapowiedź, typy, kursy

dodał: redakcja  |  źródło: Goal.pl  |  19.06.2020 10:13
Liga rosyjska wraca do gry. Zapowiedź, typy, kursy

Grzegorz Krychowiak  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Liga rosyjska wraca do gry po 98 dniach przerwy. Dla goal.pl mecze analizuje i typuje Katarzyna Lewandowska.

Jak w każdej z europejskich lig, wdrożono zmiany mające na celu zachowanie jak największego bezpieczeństwa w dobie pandemii. Już wiadomo, że kibice będą mogli wziąć udział w meczach za zgodą władz regionalnych. Aktualnie to maksymalnie 10 procent (od lipca ma zostać wprowadzone 30 procentowe zapełnienia stadionu).

Przedstawiciele mediów będą musieli posiadać sprzęt ochronny, za to konferencje pomeczowe będą odbywać się w formie wideo. Część biletów zostanie także przekazana służbom medycznym, w podziękowaniu za trud w walce z epidemią. Oczywiście przyzwolono na pięć zmian meczu, a w Pucharze Rosji nawet na sześć (w przypadku dogrywki).

W „ponownym starcie” rozgrywek czeka nas kilka potencjalnych hitów, z których największym wydaje się mecz lidera z drużyną złożoną z „młodych gniewnych”, czyli CSKA vs Zenit. Naszych rodaków czekają natomiast spotkania, w których będą mieć perfekcyjną okazję na ponowne przypomnienie się światu.

Tabela ligi rosyjskiej




Soczi – Rostów


Ważna informacja: W środę pojawiła się informacja, że sześciu podstawowych zawodników Rostowa (m.in. Roman Eremenko i Mathias Normann) jest zarażonych koronawirusem. 42 osoby, w tym piłkarze, sztab szkoleniowy oraz pracownicy klubu zostali poddani obowiązkowej, 14-dniowej kwarantannie. Na obecną chwilę nie wiadomo jaki scenariusz wprowadzi liga. Nie ma mowy o jej zakończeniu, jednak rozważa się trzy warianty: rozegranie meczu z Soczi młodzieżą, walkower albo rozegranie 4 spotkań, które w okresie dwóch tygodni miałby rozegrać Rostów, w innym terminie.

Trzeba przyznać, że atak jest w tym sezonie atutem Rostowa. Walerij Karpin zamieniając schemat 5-3-2 na 4-3-3 postanowił ostatecznie zamknąć rozdział „żelazna defensywa”, który przez kilka sezonów był podstawą założeń taktycznych Rostowa i przenieść siłę napędową drużyny na przód. Trio Normann – Eremenko – Popow nadaje tempo atakom drużyny, za to Eldor Szomurodow, wicekról strzelców ligi, jest prawdziwą rewelacją sezonu. Napastnik, z 39 goli zespołu w sezonie, strzelił ich 11, mając 67 uderzeń na swoim koncie. Drużyna Karpina ma średnią 3,3 bramki na mecz. W rosyjskich warunkach jest to więcej niż imponujący wynik, który może zaprowadzić ich także do LM. W końcu Rostów zajmuje obecnie 4. miejsce w tabeli, a do Lokomotiwu i Krasnodaru brakuje im zaledwie trzech punktów. Strata łatwa do zniwelowania.

Pod lupę warto wziąć Romana Eremenkę. Fin, po 2-letniej dyskwalifikacji za zażywanie kokainy, przechodzi chyba najlepszy czas w swojej karierze. Statystyki? 41 otwierających podań, 58 strzałów - 45 z dystansu. Według statystyk jest najskuteczniejszym środkowym pomocnikiem ligi.

Ich przeciwnikiem będzie Soczi, klub bez historii i kibiców, który na mocy licencji zakupionej od Dynama Petersburg wskoczył do elity rosyjskiej piłki. Największą zmianą, zaskoczeniem i… klopsem podczas koronawirusowej przerwy okazało się odejście zawodnika uznanego za hit transferowy ligi. Adil Rami, bo o nim mowa, opuścił drużynę zanim zdążył zagrać choćby jedno spotkanie. Powód? Pieniądze. Agent zawodnika obwieścił, że umowa z Soczi została zerwana, gdyż jego klient nie otrzymał ani grosza od momentu pojawienia się w klubie.

Na szczęście w szeregach drużyny z cieplejszej części Rosji pozostaje, wypożyczony z Zenitu, Aleksandr Kokorin. Zawodnik, po wyjściu z więzienia za pobicie urzędnika państwowego i chuligankę, został tam wysłany na swego rodzaju banicję, jednocześnie także otrzymał warunki idealne do tego, by odnaleźć w sobie pokłady formy i radości z gry sprzed całego zamieszania. Kokorin bawi się grą, bryluje w ataku i środku pola drużyny prowadzonej przez Fedotowa. Ważnym punktem ekipy pozostaje bramkarz, którego mogliśmy niedawno podziwiać w legnickiej Miedzi. Sosłan Dżanajew ma na koncie 31 udanych interwencji, chociaż wiele z nich „zawdzięcza” niekoniecznie silnej defensywie własnego zespołu.

Typy: Powyżej 2,5 gola w meczu, Eremenko gol, Kokorin gol.



Lokomotiw - Orenburg


Lokomotiw, jak dotąd, zdobył 41 punktów w lidze i zajmuje drugie miejsce w tabeli. 9 punktów straty do pierwszego Zenitu nie jest wielką przepaścią, ale… nastąpiła pewna (nie)oczekiwana zmiana. Jurij Siomin, trener Lokomotiwu, został zastąpiony przez Marko Nikolicia – Serba pracującego z sukcesami m.in. w Partizanie czy Videotonie. Przyznajmy to jednak wprost – rzadko zdarza się, by stery drużyny zostały zmienione gdy ta… radzi sobie dobrze w lidze i zmierza ku wyznaczonym celom, m.in. grze w Lidze Mistrzów. A jeśli dodać, że Siomin był legendą Lokomotiwu, osobą, której zawdzięczano praktycznie wszystkie sukcesy i trenerem, który charyzmą i psychologią potrafił dotrzeć do każdego zawodnika. Wielki niesmak pozostał… Zarówno wśród kibiców jak i piłkarzy.

Rozstanie władz Lokomotiwu z Siominem nie może być jednak zaskoczeniem dla osób zajmujących się rosyjskim futbolem – od dawna w kuluarach mówiono, że 72-letni szkoleniowiec, delikatnie mówiąc, nie dogaduje się z władzami klubu. Powód? Siomin to trener „starej daty”, który chce sprawować także funkcje dyrektora sportowego, tj. nie tylko mieć wpływ na transfery, ale także na ścisłe zarządzanie klubem. Na to „góra” nie chciała pozwolić, sądząc, że Siomin powinien zajmować się tylko albo aż przygotowywaniem drużyny do kolejnego meczu. Odmienne wizje starszego, jednak mającego bardzo nowoczesne podejście do piłki, trenera sprawiły, że Lokomotiw postanowił dokonać zmiany mimo newralgicznego koronawirusowego momentu i już po półmetku ligi. Jak powiedział były dyrektor klubu, Ilja Gierkus: „Lokomotiw jest jak rodzina Corleone, a Siomin był jak ojciec chrzestny”. Ten cytat wiele w tym temacie mówi.

Po tej zmianie trudno jest przewidzieć jak sprawna będzie rosyjska lokomotywa bez osoby, która kilkukrotnie potrafiła wprowadzić ją na tory wygrywania. Jedno jednak na pewno się nie zmieniło i nie zmieni - motorem napędowym Lokomotiwu jest Grzegorz Krychowiak. Zwłaszcza w ofensywie, z czym większość kibiców już chyba się oswoiła. Jego statystyki robią wrażenie – 9 goli w lidze, najwięcej wśród zawodników na pozycji innej niż napastnik. 4 gole zza pola karnego, co także jest rekordem ligi tego sezonu. Dodajmy do tego 36 strzałów z daleka, 57 strzałów na bramkę, 220 pojedynków wśród których 57,7 % było wygranych. Niemal 1/3 wszystkich goli strzelonych przez Loko to jego zasługa. W meczach, w których strzelał, jego klub zdobył 20/24 punktów. Wniosek? To, że Krychowiak wpakuje piłkę do siatki, jest wielce prawdopodobne.

Z Orenburgiem Lokomotiw powinien sobie jednak poradzić bez trudu. Drużyna gości rozstała się z najlepszym strzelcem i zawodnikiem swojej drużyny, Despotoviciem. W pięciu ostatnich meczach aż trzy razy padały więcej niż 2 gole, więc i ten typ wydaje się prawdopodobnym.

Typy: Over 2,5 gola, Krychowiak strzeli gola, Aleksiej Miranczuk otrzyma ŻK (jest w TOP 10 najczęściej faulujących piłkarzy w lidze)



CSKA – Zenit


Zenit zagra pierwszy raz od czasu zdemolowania Uralu (7:1). Wtedy to pierwszego hat-tricka w barwach drużyny z Petersburga zdobył Sardar Azmoun, a premierowego gola zaliczył Malcom. Gorsze humory przed przymusową przerwą panowały w szatni klubu z Moskwy - drużyna Wiktora Gonczarenki nie wygrała meczu w 2020 roku. Gdzieś zniknęła chemia wytworzona między trenerem a młodymi zawodnikami, a morale po odpadnięciu z LM po wygranym ,,dwumeczu” z Realem, mimo upływu czasu, wciąż nie wróciły na odpowiedni poziom.

W pięciu ostatnich meczach Zenitu z CSKA, moskiewski klub odniósł zwycięstwo zaledwie raz. W listopadzie 2018 roku niebiesko-biało-błękitni przegrali z „Koniami” z powodu indywidualnych błędów i braku umiejętności wykorzystania inicjatywy. Remisy zdarzały się równie często - warto wspomnieć, że w poprzednich kilku edycjach Premier Ligi trzykrotnie padł wynik 0:0, spowodowany niemocą strzelecką obu tych drużyn.

Przerwa spowodowana pandemią wirusa sprawiła, że wszyscy gracze Zenitu zdołali zaleczyć większe bądź mniejsze kontuzje i są w stu procentach sprawni przed najbliższym meczem. Dzięki temu, 5 dopuszczalnych zmian będzie dużym atutem w szeregach Zenitu, który będzie walczył w tym sezonie nawet o potrójną koronę.

Lider rozgrywek o mistrzostwo Rosji strzela ,,często-gęsto” - 44 bramki w 22 meczach, a przy tym może pochwalić się najlepszą defensywą w Rosji – 10 straconych goli wiele mówi o stabilności każdej ze sfer na boisku. Klub z Petersburga wyróżnia się także dużą liczbą goli strzelonych ze stałych fragmentów gry. Jednocześnie warto zaznaczyć, że zawodnicy Siemaka często dają się łapać w pułapki ofsajdowe. Zdarzyło się to aż 55 razy w bieżącym sezonie. Klub z Petersburga cechuje także rozpoczynanie akcji długimi i średnimi podaniami.

Podopieczni Siemaka muszą przede wszystkim uważać na Nikolę Vlasicia, najlepszego zawodnika w drużynie CSKA. Jego indywidualne umiejętności i współpraca z bramkostrzelnym Czałowem sprawiają, że są w stanie rozmontować obronę każdej drużyny z ligi.
Jedno jest pewne – mecz CSKA z Zenitem będzie spotkaniem walki. Pierwszą drużynę cechuje młodość i szaleńcze zrywy, drugą poukładanie i być może nie piękna, ale całkiem skuteczna gra. To, co na boisku wydaje się być jednak tłem do faktu, że kibice obu drużyn są do siebie nastawieni mocno negatywnie, a więc wygrana w tym spotkaniu, jednej z drużyn, będzie smakować lepiej niż typowe ligowe spotkanie.

Typy: Gol Dziuby, obie drużyny strzelą, powyżej 3 żk



Ural - Rubin


Leonid Słucki po pracy w angielskich i holenderskich klubach wrócił do Rosji, gdzie otrzymał misję utrzymania w lidze drużyny z Kazania. Szybkie transfery, jakich dokonał Oleg Jarowiński, których przykładem może być znajomy z ekstraklasy, Darko Jevtić, mają pomóc w tym, nie oszukujmy się, trudnym zadaniu. Rubin ma tylko punkt zapasu nad strefą spadkową, a brak możliwości gry przez trzy miesiące sprawił, że drużyna nie miała jak i kiedy „dotrzeć się” z nowym szkoleniowcem.

Ural Jekaterynburg prezentuje za to całkiem solidną grę, w której wymierny udział zaczął mieć Michał Kucharczyk. Początek nie był łatwy – kontuzja na samym wejściu do drużyny, później -wycięcie wyrostka. Polak nie próżnował i przy rekonwalescencji zaczął poznawać się z drużyną i przypominać sobie język rosyjski. To zaprocentowało – Parfionow, szkoleniowiec klubu z Jekaterynburga, stawia na niego, a ten, mimo że brakuje mu liczb, pokazuje jak wiele, w średniaku rosyjskiej ligi, daje zaangażowanie.

Niekwestionowanym liderem defensywnej części pomocy jest Rafał Augustyniak, który ma najwięcej odbiorów w całej lidze – aż 113. Co ciekawe, w ostatnim, dość upokarzającym meczu z Zenitem (7:1), Augustyniak był jedynym zawodnikiem, który próbował zrobić coś w ofensywie, notując 3 strzały na bramkę… najwięcej w całej ekipie „trzmieli”.

W meczu Urału z Kazaniem raczej nie powinniśmy spodziewać się efektownej gry. Obie drużyny niezmiernie rzadko strzelają dwa gole w meczu, gdyż nie dysponują wystarczającą siłą rażenia.

Typ: Poniżej 1,5 gola w meczu.



Krasnodar- Dynamo


Krasnodar zmienił trenera tylko w teorii. Powód jest prosty - Murad Musajew, który nie mógł widnieć jako główny szkoleniowiec w protokołach, z powodu braku odpowiednich uprawnień, rozpoczął kurs UEFA Pro. Zmiana jest o tyle ważna, bo potwierdza stabilizację wizji klubu. Musajew jest jednym z najlepszych trenerów młodego pokolenia, który kontynuuje misję właściciela Krasnodaru. Jak brzmi? Ofensywa, piękna gra i jak najwięcej wychowanków w składzie. Docelowo nawet 11 w wyjściowym składzie. Krasnodar cechuje szybka, kombinacyjna gra, przede wszystkim po ziemi – nie dziwi jeden z najwyższych wskaźników posiadania piłki wśród klubów Premier Ligi.

Dynamo dopiero odbudowuje swoją dawną markę, w czym pomóc mają Max Philipp czy Sebastian Szymański. Polakowi, co prawda brakuje liczb, ale jest mocnym punktem zespołu, co ciekawe wykonuje sporo zadań defensywnych (90 odbiorów, top 6 ligi), często też imponuje niebanalnymi rozwiązaniami na boisku, więc poprawa statystyk jest kwestią czasu.

Na przestrzeni ostatnich kilku sezonów „Byki” wbiły do dynamowskiej sieci 15 goli, ani razu nie ponosząc przy tym porażki. Mając na uwadze aktualny rozkład sił i bardzo dobrą dyspozycję Krasnodaru na własnym stadionie oraz minimalizm Dynama w ofensywie, pewniakiem do zwycięstwa jest zespół gospodarzy.

Typy: 1. gol Krasnodar, wygrana Krasnodaru, 1/1



Katarzyna Lewandowska
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco