REKLAMA
REKLAMA

Kamiński wykorzysta kontuzję kolegi?

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Kicker  |  15.10.2020 17:24
Kamiński wykorzysta kontuzję kolegi?

Marcin Kamiński  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Konstantinos Mavropanos rozegrał tylko jedno spotkanie w barwach Stuttgartu od czasu dołączenia do zespołu z londyńskiego Arsenalu. Na kolejny występ będzie musiał poczekać do przyszłego roku, Jak informuje Kicker, grecki środkowy obrońca będzie musiał poddać się operacji łąkotki, co eliminuje go z gry przynajmniej do końca obecnego roku.

22-letni Mavropanos do Stuttgartu trafił w połowie lipca, na zasadzie rocznego wypożyczenia z Arsenalu. Na dwa pierwsze spotkania nowego sezonu Bundesligi nie znalazł się w kadrze, ale w ostatnim meczu z Bayerem Leverkusen wystąpił od pierwszej minuty. Teraz czeka go jednak długa przerwa. Powodem jest uraz, którego nabawił podczas ostatniego sparingowego meczu z Freiburgiem.

Okazuje się bowiem, że odniesiona przez niego kontuzja wymaga interwencji chirurgicznej. Termin operacji nie został jeszcze ustalony, bowiem dalsze postępowanie musi zostać najpierw omówione z Arsenalem. Nie ma jednak wątpliwości, że jego powrót do gry w tym roku jest mało realny.

Kamiński wykorzysta szansę?


Szkoleniowiec beniaminka Bundesligi Pellegrino Matarazzo musi się więc pogodzić ze stratą kolejnego obrońcy. Z urazem kostki zmaga się również Waldemar Anton, ale jego powrót do treningu spodziewany jest w przyszłym tygodniu. Jakie alternatywy ma trener Stuttgartu? Jedną z nich jest Marcin Kamiński, który latem wrócił do klubu po rocznym wypożyczeniu do Fortuny Duesseldorf.

Mający na swoim koncie siedem występów w reprezentacji Polski obrońca, w tym sezonie wystąpił w dwóch meczach Stuttgartu - w ligowym spotkaniu 1. kolejki z Freiburgiem oraz pucharowym starciu z Hansą Rostock. Niewykluczone również, że wybiegnie w podstawowym składzie swojego zespołu na sobotnie wyjazdowe spotkanie z Herthą Berlin.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy